Wii najlepszym przyjacielem … onanistów?
09 sty 2011 Dodaj komentarz
in house
Cz ęsto wpadam na blog “Gramy do końca” Mateusza Sitnika (matistnik) z racji ciekawego contentu nań umieszczanego. Tym razem trafiło się coś ciekawego dla wszystkich graczy, przede wszystkim posiadaczy Wii, ale także osób lubiących się pośmiać z rzeczy wydawałoby się prostackich. Rzekoma reklama Wii. Nie sprawdzałem źródła, czy faktycznie powstała z namaszczenia Ninny czy być może jest tworem fanów jednak fakt jest taki, że owy filmik rozkłada na łopatki. W komentarzach wiele osób wytyka małe piersi bohaterki reklamy…. hmm. Mówi się, że małe rzeczy cieszą więc nie dyskutujmy o rozmiarach. Oglądać!!!
Żeby tradycji stało się zadość muzyczna kartka z kalendarza. Tym razem pada na duet Automatic&Silk w którego skład wchodzą Josh Barnes oraz Justen Parris. Na myspace określili się jako wykonawcy “Chicago House Meets French House”. Kawałek “Always be There” jest z pewnością najlepszą wizytówką jaką mogli sobie wystawić. Piękno w najczystszej postaci. Można słuchać do znudzenia.
PS: Następny wpis poświęcę kilku kwestiom związanym z NBA oraz naszą ligą siatkówki. Nie zabraknie także kolejnej muzycznej prezentacji więc be aware.